2008-01-02 19:36:08 | autor: cyc
Temat znowu wraca do dyskusji . Oczywiscie tylko w Polsce bo tylko tu nie
rzad rzadzi w imieniu narodu , tylko episkopat a czasem tylko Rydzyk .
Rozumiem to , ze kosciol ma odrebne zdanie w sprawie i to , ze ma prawo
uczyc i zalecac wiernym stosowanie sie do norm ktore sobie wymyslili, ale na
Boga , nie ma prawa normy te narzucac, tymbardziej jesli zdecydowana
wiekszosc spoleczenstwa mysli inaczej !. Slowo , madre slowo , jest na tyle
silnym orezem jesli dobrze jest wykorzystane , ze urzednicy kosciola nie
musza a nawet nie powinni grozic palcem i grzmiec rzucjac anatemy bo skutek
zaden a wrecz odwrotny . To nie czasy sredniowiecza , kiedy to jedynymi
ludzmi "we wsi " potrafiacymi czytac sa skieza . Dzs spoleczenstwo w duzej
mierze jest zdecydowanie leiej wyksztacone niz ksiadz ,ktory czesto w
ptrymitywny spsob usioluje sila narzucac swoje przekonania .
Kosciol ma uczyc swojej prawdy , ukazywac bledy i meandry sumienia a nie
wplywac na rzad i grozic mu w tym nieprzychylna propaganda nawet jesli
mniejszosc, ktora godzi sie ze zdaniem i ocena biskupow jest liczna .
Taka postawa stawia ich , biskupow poza prawem , ponad nim wlasciwie , poza
panstwem z ktorego zyja i poza spoleczenstwem , ktore ma inne niz oni w tej
sprawie zdanie . Pokora , ktorej usiluja uczyc wiernych jest dla nich
[pojeciem nieznanym , pojecem , ktore zostalo zastapione pycha i buta ! .
cyc
|