Obrazili uczucia religijne? A moze to te represje zapowiadane przez Ojca Dyrektora? | |
2007-12-06 10:42:27 | autor: Edgar Gosieski
Takich tłumów w ostrowieckim sądzie jeszcze nie było. To parafianie ks.
Mariana Czerwińskiego z Kunowa odpowiedzieli na jego apel. "Jak wiecie,
odbędzie się rozprawa przeciwko Waszemu księdzu proboszczowi - a właściwie
to przeciwko Wam Drodzy Parafianie wierzący i praktykujący. Fakt ten zapewne
odbije się negatywnym echem w historii Kościoła, Parafii i Kunowa na
przełomie lat 2006/2007" - odczytał z ambony.
Rok temu o 6 rano w Kunowie, miasteczku w Świętokrzyskiem rozległa się
melodia "Kiedy ranne wstają zorze". Trzy razy. - Zaczęły wyć psy i obudziły
miasteczko - mówi mieszkaniec Kunowa, zastrzegając anonimowość.
Pieśń odgrywają elektryczne kuranty (mają cztery zaprogramowane melodie)
podłączone do czterech głośników zamontowanych na wieży kościoła. Przez nie
transmitowane są też wszystkie nabożeństwa. Do tego co 15 minut kościelny
zegar wybija godzinę. - Każdy głośnik ma 100 watów. Trudno to wytrzymać.
Proszę sobie wyobrazić, że siedzimy przy grillu, a w tle leci nabożeństwo
żałobne - żali się inny mieszkaniec Kunowa.
Mieszkający blisko kościoła mężczyzna dodaje: - Chodzę do kościoła, ale nie
chcę, żeby ksiądz mnie budził.
Grupa mieszkańców przed wakacjami próbowała nakłonić księdza, by przyciszył
kuranty i rezygnował z głośników. - Nie było żadnych efektów. Dopiero jak o
sprawie napisała lokalna gazeta i sprawa trafiła do policji, to się trochę
poprawiło. Pieśń jest krótsza i ksiądz zrezygnował z transmisji mszy -
opowiada mieszkaniec Kunowa.
Zdaniem policji, która skierowała sprawę do sądu, ksiądz złamał art. 51
kodeksu wykroczeń: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem
zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie
w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo
grzywny".
Na wczorajszej rozprawie zeznawać miało sześciu świadków, którzy uskarżali
się na hałas w lokalnej gazecie. To nasi rozmówcy, którzy nie chcą podawać
nazwisk, bojąc się represji. Proboszcz przed procesem ogłosił, że są wrogami
parafii, podał na mszy ich nazwiska. Teraz dostają anonimowe listy z
pogróżkami, ale też z wyrazami wsparcia.
Wczoraj sąd na wniosek obrony utajnił posiedzenie. - Ze względu na
emocjonalny stosunek społeczności lokalnej do tej sprawy i możliwości
zakłócenia rozprawy - uzasadniła sędzia Beata Krystyniecka.
Pełnomocnik wnioskował o umorzenie postępowania. - Ze względu na brak
znamion czynu przestępczego - tłumaczył. Sąd do tego wniosku się przychylił.
Jeszcze zanim zapadł wyrok, ks. Czerwiński powiedział, że "Zorze"
zaprogramuje teraz na 7.
Jednak jeden z mieszkańców Kunowa już zapowiedział, że wytoczy proces
cywilny.
Źródło: Gazeta Wyborcza
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4736455.html
|
|
2007-12-06 13:42:36 | autor: sofu
Użytkownik "Edgar Gosieski" napisał w wiadomości
news:fj8g6a$3161$1@opal.icpnet.pl...
> Takich tłumów w ostrowieckim sądzie jeszcze nie było. To parafianie ks.
> Mariana Czerwińskiego z Kunowa odpowiedzieli na jego apel. "Jak wiecie,
> odbędzie się rozprawa przeciwko Waszemu księdzu proboszczowi - a właściwie
> to przeciwko Wam Drodzy Parafianie wierzący i praktykujący. Fakt ten
zapewne
> odbije się negatywnym echem w historii Kościoła, Parafii i Kunowa na
> przełomie lat 2006/2007" - odczytał z ambony.
>
> Rok temu o 6 rano w Kunowie, miasteczku w Świętokrzyskiem rozległa się
> melodia "Kiedy ranne wstają zorze". Trzy razy. - Zaczęły wyć psy i
obudziły
> miasteczko - mówi mieszkaniec Kunowa, zastrzegając anonimowość.
>
> Pieśń odgrywają elektryczne kuranty (mają cztery zaprogramowane melodie)
> podłączone do czterech głośników zamontowanych na wieży kościoła. Przez
nie
> transmitowane są też wszystkie nabożeństwa. Do tego co 15 minut kościelny
> zegar wybija godzinę. - Każdy głośnik ma 100 watów. Trudno to wytrzymać.
> Proszę sobie wyobrazić, że siedzimy przy grillu, a w tle leci nabożeństwo
> żałobne - żali się inny mieszkaniec Kunowa.
>
> Mieszkający blisko kościoła mężczyzna dodaje: - Chodzę do kościoła, ale
nie
> chcę, żeby ksiądz mnie budził.
>
> Grupa mieszkańców przed wakacjami próbowała nakłonić księdza, by
przyciszył
> kuranty i rezygnował z głośników. - Nie było żadnych efektów. Dopiero jak
o
> sprawie napisała lokalna gazeta i sprawa trafiła do policji, to się trochę
> poprawiło. Pieśń jest krótsza i ksiądz zrezygnował z transmisji mszy -
> opowiada mieszkaniec Kunowa.
>
> Zdaniem policji, która skierowała sprawę do sądu, ksiądz złamał art. 51
> kodeksu wykroczeń: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem
> zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje
zgorszenie
> w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo
> grzywny".
>
> Na wczorajszej rozprawie zeznawać miało sześciu świadków, którzy uskarżali
> się na hałas w lokalnej gazecie. To nasi rozmówcy, którzy nie chcą podawać
> nazwisk, bojąc się represji. Proboszcz przed procesem ogłosił, że są
wrogami
> parafii, podał na mszy ich nazwiska. Teraz dostają anonimowe listy z
> pogróżkami, ale też z wyrazami wsparcia.
>
> Wczoraj sąd na wniosek obrony utajnił posiedzenie. - Ze względu na
> emocjonalny stosunek społeczności lokalnej do tej sprawy i możliwości
> zakłócenia rozprawy - uzasadniła sędzia Beata Krystyniecka.
>
> Pełnomocnik wnioskował o umorzenie postępowania. - Ze względu na brak
> znamion czynu przestępczego - tłumaczył. Sąd do tego wniosku się
przychylił.
>
> Jeszcze zanim zapadł wyrok, ks. Czerwiński powiedział, że "Zorze"
> zaprogramuje teraz na 7.
>
> Jednak jeden z mieszkańców Kunowa już zapowiedział, że wytoczy proces
> cywilny.
>
>
> Źródło: Gazeta Wyborcza
>
> http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4736455.html
>
U mnie jest podobnie! To bylo powodem ze skonczylem z kosciolem katolickim
raz na zawsze. Ja i moja rodzina!
Nie ochrzcilem corki i nie pozwole jej chodzic na religie. To sa bydlaki
najgorszego autorymentu od ktorych przez reszte zycia wraz z rodzina
zamierzam trzymac sie z dala.
sofu
|
|
2007-12-06 13:54:31 | autor: Stoova
Na grupie pl.soc.polityka *sofu* napisał(a):
> U mnie jest podobnie! To bylo powodem ze skonczylem z kosciolem katolickim
> raz na zawsze. Ja i moja rodzina!
> Nie ochrzcilem corki i nie pozwole jej chodzic na religie. To sa bydlaki
> najgorszego autorymentu od ktorych przez reszte zycia wraz z rodzina
> zamierzam trzymac sie z dala.
Jak można się było przez taki duperel odwrócić od jedynej słusznej
nauki? Niepojęte.
--
Support Your Local Pedophile.
Attend a Catholic Church.
|
|
2007-12-06 21:31:04 | autor: Polok_prawdziwy
Edgar Gosieski wrote:
>..........
Dołbym mu kuranty...!!!
Kiecki wgurem i po gołej dupie...!!!
A na koniec - furem z gnojem i zewsi PREC...!!!
|
|
Podobne do Obrazili uczucia religijne? A moze to te represje zapowiadane przez Ojca Dyrektora?
|
Grupy na Cefi.Net.pl
Przegląd prasy na Cefi.Net.pl
|