2007-10-30 12:00:12 | autor: Edgar Gosieski
Włoska minister: aptekarze nie mają prawa odpowiadać na apel papieża
REAKCJA APTEKARZY I WŁOSKIEJ MINISTER ZDROWIA NA APEL PAPIEŻA
Słowa Benedykta XVI wywołały lawinę komentarzy
TVN24
-Lekarstw nie można dzielić na moralne i niemoralne - w ten sposób włoska
minister zdrowia Livia Turco komentuje papieski apel. Benedykta XVI wezwał
katolickich farmaceutów do sprzeciwu sumienia w sprawie sprzedaży lekarstw,
które "mają cele wyraźnie niemoralne, takie jak na przykład aborcja i
eutanazja".
W licznych wywiadach minister Turco podkreśliła, że włoskie prawo nie
przewiduje sprzeciwu sumienia ze strony farmaceutów: - Lekarstwa, przepisane
przez lekarza muszą być dostępne, nie można ich odmówić. W spisie lekarstw
nie istnieją lekarstwa niemoralne - oświadczyła na łamach "Corriere della
Sera". Dodała, że nie wie, co papież ma na myśli mówiąc o lekarstwach
służących eutanazji.
"Dzikie polowanie na leki"
W lewicowym dzienniku "La Repubblica" minister Livia Turco ostrzegła, że
gdyby została przyjęta zasada sprzeciwu sumienia, to powstałaby sytuacja, w
której polowano by na apteki, w których pracują farmaceuci, sprzedający
wszystkie lekarstwa.
Od apelu papieża dystansuje się też były minister zdrowia, wybitny onkolog
Umberto Veronesi, którego cytuje ta sama "La Repubblica". Veronesi mówi, że
według niego papież miał na myśli wszystkie środki antykoncepcyjne. - Nie
chciałbym, aby papież odnosił się także do prezerwatyw - dodał.
"Brak antykoncepcji sprzyja aborcjom"
- Niesprzedawanie środków antykoncepcyjnych oznacza sprzyjanie aborcjom,
zważywszy na to, że kampanie na rzecz całkowitej czystości, o ile wiem, nie
odnoszą wielkiego sukcesu - stwierdził Veronesi, minister zdrowia w rządzie
Silvio Berlusconiego. Jego zdaniem najlepszą metodą na ograniczenie liczby
wykonywanych aborcji jest jak największa sprzedaż środków antykoncepcyjnych.
Dzienniki piszą także o stanowisku zdecydowanej większości aptekarzy, którzy
wypowiedź tę uważają za niedopuszczalną ingerencję.
Zupełnie inaczej uważają cytowani we włoskiej prasie katoliccy lekarze i
myśliciele o poglądach konserwatywnych. Wyrażają opinię, że skoro włoskie
ustawodawstwo nie przewiduje prawa sprzeciwu sumienia, to powinno ono zostać
zagwarantowane w specjalnej ustawie.
|